Timelapse – Sądecka noc

Zmierzch nad Nowym Sączem

Robienie timelapsów to zajęcie dla cierpliwych i mających sporo wolnego czasu do zagospodarowania. Cały proces potrafi trwać naprawdę długo. Jeśli jednak uda się nam wygospodarować ten czas i wykażemy się cierpliwością, możemy osiągnąć naprawdę świetne efekty. Oczywiście przy założeniu, że wiemy jak to zrobić. I tu potrzebne jest doświadczenie i praktyka. Dlatego też, jak tylko mam kiedy, staram się ćwiczyć w każdych warunkach. Niedawno miałem taką możliwość przy okazji mojej ostatniej wizyty w okolicach Jeziora Rożnowskiego. Jest tam całe mnóstwo ciekawy miejsc, które sukcesywnie staram się odwiedzać. Tym razem padło na widok z góry Mużeń na Nowy Sącz.
Do ujęcia pokazującego zmierzch nad Nowym Sączem podchodziłem dwa razy. Za pierwszym razem plany pokrzyżował deszcz. Szkoda bo tańczące chmury wyglądały naprawdę ciekawie. Przy drugim podejściu niebo nie było już tak dynamiczne. Za to na dole sporo się działo. Coś mi mówi, że w Nowym Sączu czystość powietrza jest daleka od oczekiwań :)

Noc nad Jeziorem Rożnowskim

Od dłuższego czasu marzy mi się zrobienie wyjątkowego ujęcia. Planuję pokazać całą noc za jednym razem. Od zachodu do wschodu Słońca bez żadnego cięcia. Ot takie osobiste wyzwanie. Postanowiłem się z nim zmierzyć nad Jeziorem Rożnowskim. Ze względu na pogodę miałem tylko jedno podejście. Okazało się jednak, że było to zbyt mało. Niby prawie się udało, jednak to prawie robi różnicę.
Powodem porażki jak zwykle okazał się operator sprzętu czyli ja :) Przy okazji tego ujęcia postanowiłem dodatkowo przetestować jak zachowa się Nex-6 ustawiony w trybie auto iso. Myślałem, że programiści rozwiązali to jakoś racjonalnie i najwyższe czułości będą używane tylko ostatecznie. Aparat stwierdził jednak, że lepiej jest szybciej ustawić iso 3200 zamiast odpowiednio wydłużyć czas ekspozycji. Oczywiście taki zabieg wpływa dość niekorzystnie na jakość. Dodatkowo okazało się, że w jednej serii nex-6 robi tylko 990 zdjęć, co w panujących warunkach wystarczyło na zarejestrowanie ok. 5 godzin. A że ujęcie wykonywałem prawie w równonoc, musiałem zarejestrować ponad 12 godzin. To wiązało się z koniecznością ponownego wyzwolenia migawki w okolicach godziny 23 a później gdzieś ok. 4 nad ranem. Gdy przed północą zorientowałem się, że tryb auto iso nie był dobrym pomysłem, odpuściłem sobie nastawienie budzika, aby nad ranem po raz kolejny uruchomić aparat.
Rano przeglądając zdjęcia i widząc jak chmury ładnie zakrywały widoczny w kadrze Księżyc trochę żałowałem, że jednak nie wstałem. Gdy emocje opadły doszedłem do wniosku, że w sumie dobrze się stało, że tym razem nie udało mi się wykonać tego ujęcia. W końcu niektóre marzenia są po to aby je gonić a nie koniecznie spełniać. Bo czasem ta pogoń jest dużo bardziej ekscytująca niż sam sukces. Tyn razem jestem bogatszy o nowe doświadczenia i wiem, że jeśli tylko pogoda pozwoli to w wakacje na pewno się uda :)

Sądecka noc

Na koniec jak zwykle krótkie podsumowanie timelapsa w liczbach.

  • Ujęcie 1 – 410 zdjęć, czas trwania 17:30 – 19:16
  • Ujęcie 2 – 305 zdjęć, czas trwania 18:53 – 20:08
  • Ujęcie 3 – 1846 zdjęć, czas trwania 17:53 – 4:10

Film z mniejszą kompresją jest również dostępny również moim kanale na Vimeo.

Piotr Potępa

Podobało się? Poleć lekturę znajomym! Polub Nightscapes na Facebooku!
Masz jakieś pytania lub sugestie odnośnie tematu który powinienem poruszyć? Skomentuj lub napisz do mnie maila.

Może Ci się również spodoba