Nocą wśród gwiazd

Nocą wśród gwiazd

Nocne portretowanie

Jak zapewne zauważyliście, co jakiś czas nachodzi mnie ochota na nocną sesję portretową. Nie za często, za to dość regularnie, podejmuję się próby uwiecznienia w kadrze jakiejś niewiasty wśród gwiazd. No i znowu mnie naszło :) Na przełomie września i października przed obiektywem stanęła Edyta dzielnie marznąć podczas już dość chłodnej nocy. Bardzo jej za to dziękuję. Podziękowania należą się również Krystianowi, który dzielnie asystował oświetlając, doświetlając, przytrzymując, podtrzymując, jak na prawdziwego asystenta przystało.

Nocą wśród gwiazd

W zamyśle po raz kolejny chciałem połączyć dwa światy: ten ludzki z tym gwiezdnym. Moje myśli po raz kolejny skierowały się nad wodę i odbijające się w niej gwiazdy. Nie ukrywam, że bardzo lubię ten motyw. Czasem staram się łapać gwiazdy odbite w zwykłej kałuży. Trzeba mieć jednak sporo szczęścia aby trafić na odpowiednie warunki nad większym jeziorem. Punktowe gwiazdy w wodzie zobaczymy oczywiście tylko przy zupełnie bezwietrznej pogodzie. Jeśli dodamy do tego modelkę to całość robi się niezłym wyzwaniem. A takie wyzwania to ja lubię.

Znikający pomost

Sesja, jak to zwykle bywa w przypadku fotografii gwiazd, była dość spontaniczna. Jest pogoda – jedziemy. Gdzie? No najlepiej w dobrze znane miejsce. Kilka takich miejsc przez te wszystkie lata odwiedziłem więc było z czego wybierać. Padło na niewielkie jezioro na południowy wschód od Torunia. Otaczający je las miał zwiększyć szansę na zobaczenie odbić gwiazd w wodzie. Jednak to co zdecydowało o wyborze to bardzo fajny pomost, który się tam znajdował. No właśnie, znajdował. Bo już się nie znajduję, o czym się dowiedziałem gdy już dotarliśmy na miejsce. Ktoś zdemontował naprawdę sporych rozmiarów pomost wchodzący w wodę, na który tak bardzo liczyłem.

Niebo w wodzie

Ostatecznie bez pomostu w wodzie też było super. Po drugiej stronie jeziora wykorzystaliśmy coś, co kiedyś, przy wyższym stanie wody w jeziorze, pewnie było pomostem. To jednak gwiazdy odbijające się w wodzie były daniem głównym tej nocy. Wszystkie składniki były na miejscu i wszystko zagrało tak jak powinno. No może poza mocno rozświetlonym niebem przez łunę od Torunia, która nie pozwoliła na uwiecznienie w kadrze Drogi Mlecznej. Tę wisienkę na torcie pewnie uda się dołożyć na kolejnej sesji. To jednak pewnie dopiero na wiosnę. No chyba, że masz pomysł na zimową sesję z gwiazdami. Pisz śmiało :)

Piotr Potępa

Podobało się? Poleć lekturę znajomym! Polub Nightscapes na Facebooku!
Masz jakieś pytania lub sugestie odnośnie tematu który powinienem poruszyć? Skomentuj lub napisz do mnie maila.

Może Ci się również spodoba