Perseidy 2014 – krótkie podsumowanie fotograficzne

Perseid-2014-Roznow

Perseidy 2014

Pora na krótkie podsumowanie perseidów 2014. Nawet bardzo krótkie, bo praktycznie nie ma o czym pisać. Właściwie można by się ograniczyć do stwierdzenia „szału nie było”. To krótkie zdanie idealnie oddaje to co mogliśmy, a właściwie nie mogliśmy, obserwować w tym roku. Zmienne warunki pogodowe oraz Księżyc praktycznie w pełni bardzo mocno ograniczały możliwości fotografowania zjawiska.
W tym roku, podobnie jak w poprzednim w noc maksimum całe niebo miałem zakryte chmurami. I to nie jakimś delikatnym obłoczkiem, tylko ciężkimi chmurami deszczowymi, z których zresztą co chwilę popadywało. Moje próby fotografowania perseidów były więc ograniczone do dni poprzedzających tę noc, podczas której była największa szansa na uwiecznienie spadających gwiazd.

Jasny bolid z roju Perseidów nad Jeziorem Rożnowskim.

Podsumowanie

W sumie fotografowałem przez 4 noce z dość mizernym skutkiem. W sumie wykonałem ok. 2300 zdjęć. Przez dwie noce fotografowałem przy użyciu dwóch aparatów, które były ustawione w trochę inne strony, tak aby zwiększyć swoje szanse. Szczerze mówiąc chyba za wiele to nie dało. Kilka jasnych Perseidów udało się zaobserwować. Tak, zaobserwować, bo oczywiście rozświetlały nie ten rejon nieba, który akurat fotografowałem. Ze wszystkich ujęć, które wykonałem tylko cztery nadają się do pokazania. Dwa zostały wykonane przy ciemnym niebie, bez obecności Księżyca. Dwa kolejne zarejestrowałem w noc poprzedzającą maksimum roju przy już bardzo mocno świecącym Księżycu. Pomimo praktycznie pełni jeden z Perseidów był tak jasny, że można na zdjęciu zobaczyć jego odbicie w wodzie jeziora.

Perseidy 2014. Meteoryt odbijający się w wodzie Jeziora Rożnowskiego.

Jak widać, przy odrobinie szczęścia nawet przy tak jasnym niebie można było złapać gwiazdkę :)

Perseidy 2014. Perseid na tle drogi mlecznej.

Pomimo tak małej ilości Perseidów, które udało się zarejestrować, jestem zadowolony z tego co mam. Materiału jest całkiem sporo i kilka ciekawych rzeczy poza perseidami udało się uwiecznić. W związku z czym będę od czasu do czasu wrzucał kadry z tamtych kliku nocy.

Jedno jest pewne. Już za rok kolejna okazja na podziwianie Perseidów. W 2015 będą zdecydowanie lepsze warunki, przynajmniej jeśli chodzi o Księżyc. W noc maksimum nasz naturalny satelita będzie dwie doby przed nowiem a to oznacza kompletne ciemności i znacznie większe szanse na dobre zdjęcia.

Piotr Potępa

Podobało się? Poleć lekturę znajomym! Polub Nightscapes na Facebooku!
Masz jakieś pytania lub sugestie odnośnie tematu który powinienem poruszyć? Skomentuj lub napisz do mnie maila.

Może Ci się również spodoba